Z impetem wjechał do rowu. Był kompletnie pijany. Miał sporo szczęścia (zdjęcia)

O wielkim szczęściu może mówić 30-letni legniczanin, który wczoraj zjechał z drogi relacji Raszówka – Raszowa uderzając z impetem w rów.

Ładunek który przewoził zakleszczył go w aucie i spowodował u kierowcy poważne obrażenia. Gdyby nie osoba która powiadomiła służby i ich szybka reakcja – całość mogłaby skończyć się tragedią. Początkowo wszyscy zastanawiali się, jak do tego doszło na prostym odcinku drogi? Alkomat jednak dał szybką odpowiedź – ponad 1,7‰!

Wczoraj w naszym powiecie doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Na drodze powiatowej 1230D relacji Raszówka – Raszowa 30-letni mieszkaniec powiatu legnickiego, na prostym odcinku drogi z nieznanych przyczyn zjechał do lewej krawędzi drogi a następnie z impetem uderzył w rów. Ładunek który przewoził w swoim Volkswagenie siłą uderzenia przygniótł kierowcę i spowodował u niego poważne obrażenia w postaci złamania kości czaszki oraz ran na ciele. Miał wiele szczęścia, że przeżył.

To na pewno dzięki temu, że przejeżdżający inny kierowca powiadomił służby ratunkowe widząc auto w rowie a te szybko znalazły się na miejscu. Poszkodowany został zabrany do Szpitala Specjalistycznego w Legnicy gdzie przeszedł operację.

Początkowo każdy zastanawiał się jak do tego doszło na prostym odcinku drogi? Odpowiedź na to pytanie dał alkomat, który wykazał w organizmie kierowcy ponad 1.7 promila w wydychanym powietrzu. I tutaj szczęście legniczanina się skończyło.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z Lubina zatrzymali jego prawo jazdy, a po wyjściu ze szpitala postawiony mu zostanie zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Oprócz bardzo wysokiej kary grzywny mężczyźnie grozi kara do 2 lat więzienia.

Pamiętaj: PIŁEŚ NIE JEDŹ!

📸KMP W LUBINIE

Poprzedni artykułDramat pod Kaliszem. Przy chemikaliach znaleziono ciało młodego mężczyzny
Następny artykułNa wieczną służbę odszedł wieloletni Prezes OSP Wilkowo Polskie