Reklama Toyota

Makabryczny wypadek na żwirowni. Nie żyje operator koparki

Do tragicznego wypadku doszło na terenie żwirowni w miejscowości Rasząg w woj. warmińsko-mazurskim. Nie żyje operator koparki, na którą osunął się piach.

W czwartek po godzinie 11:20 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, że na terenie żwirowni podczas prac wydobycia materiału sypkiego doszło do osunięcia piachu i przysypania koparki, w kabinie której znajdował się operator.

– Po przybyciu na miejsce zdarzenia i dokonaniu rozpoznania zastano częściowo zasypaną koparkę – wskutek osunięcia materiału sypkiego koparka przewróciła się na dach i została częściowo przysypana. Połowa maszyny wraz z kabiną operatora była przysypana – przekazał bryg. Tomasz Sobkowicz z KM PSP w Olsztynie

Na pomoc poszkodowanemu ruszyli inni pracownicy. Przy pomocy koparki podjęto próbę odkopania przysypanej maszyny, w kabinie której znajdował się operator.

– Działania Straży Pożarnej polegały na stabilizacji częściowo zasypanej koparki przy użyciu ramienia i łyżki koparki, która próbowała wykonać dostęp do uwięzionego operatora – Kierujący Działaniem Ratowniczym podjął decyzję, by koparka nie pogłębiała utworzonego wąwozu ponieważ, groziło to przewróceniem się częściowo zasypanej koparki. Ze względu na lokalizację zdarzenia, grząski teren nie było możliwości stabilizacji maszyny przy użyciu sprzętu do stabilizacji (zagłębiałby się w głąb materiały sypkiego), wykonaniu dostępu do uwięzionego wewnątrz kabiny operatora przy użyciu podręcznego sprzętu burzącego (łopaty i szpadle) – stwierdzono, że cała kubatura kabiny jest wypełniona piachem – dodaje bryg. Tomasz Sobkowicz z KM PSP w Olsztynie.

Ostatecznie udało się wykonać dostęp do uwięzionego wewnątrz operatora i ewakuować go na zewnątrz w bezpieczne miejsce. Niestety, obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon mężczyzny.

Dokładne okoliczności zdarzenia ustalają policjanci pod nadzorem prokuratora.

Poprzedni artykułPotrącenie starszej kobiety w Kościanie. Ranna trafiła do szpitala (ZDJĘCIA)
Następny artykułJadąc rowerem zgubiła torebkę, w której było 3 tys. zł. „Nie mogła uwierzyć, że ma tyle szczęścia”