Reklama e-mundur.pl

Makabra. Naprawiał poloneza, spłonął żywcem

83-letni mieszkaniec gminy Zakrzówek (woj. lubelskie) w garażu naprawiał swój samochód. W pewnym momencie doszło do pożaru. Mimo przeprowadzonej na miejscu akcji reanimacyjnej mężczyzny nie udało się uratować.

Do tragicznego zdarzenia doszło w piątek, 13 listopada. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji 83-latek około godziny 16.00 poszedł do swojego garażu. Tam zaczął naprawiać samochód. W pewnym momencie w pomieszczeniu wybuchł pożar. Ogień zauważyła jedna z osób zamieszkująca z 83-latkiem. Ze względu na duże zadymienie nie była ona w stanie dostać się do środka, wezwała służby ratunkowe.

Strażacy zaczęli gasić pożar. Z garażu wynieśli 83-latka i zaczęli do reanimację. Pomimo wysiłków ratowników i przyjazdu załogi pogotowia ratunkowego nie udało się uratować 83-latka.

Policjanci z kraśnickiej komendy na miejscu wykonali oględziny z udziałem technika kryminalistyki, biegłego lekarza oraz biegłego z zakresu pożarnictwa. Prawdopodobnie źródłem pożaru był przedłużacz znajdujący się na podłodze garażu. To z niego ogień przeniósł się na leżące obok szmatki, a następnie na komorę silnika samochodu polonez. Mężczyzna uległ zaczadzeniu i doznał poparzeń dróg oddechowych.

Prowadzone postępowanie będzie miało na celu ustalenie wszystkich szczegółów tragicznego zdarzenia.