Reklama Toyota

Dwa śmiertelne wypadki. Nie żyją cztery osoby, w tym dzieci (ZDJĘCIA)

W dwóch tragicznych wypadkach zginęły łącznie cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Policjanci, pod nadzorem prokuratora, wyjaśniają przyczyny i okoliczności śmiertelnych zdarzeń drogowych, do których doszło w Bydgoszczy oraz Osówcu.

Do pierwszego ze zdarzeń doszło w piątek, 12 stycznia, na skrzyżowaniu ulic Akademickiej i Kaliskiego w Bydgoszczy. Około 15:20 dyżurny bydgoskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące potrącenia nastolatki pieszej przez tramwaj. Na miejsce zostały skierowane służby.

Policjanci przesłuchali świadków zdarzenia oraz zabezpieczyli monitoring. Z ich wstępnych ustaleń wynika, że do wypadku doszło na przejściu dla pieszych z sygnalizacją świetlną w momencie, gdy przejeżdżały przez nie tramwaje jadące w przeciwnych kierunkach. Wówczas, mająca najprawdopodobniej czerwone światło, 14-latka weszła pod tramwaj. Nastolatka została przewieziona do szpitala. Niestety, mimo udzielonej pomocy, w skutek odniesionych obrażeń, 14-latka zmarła w szpitalu.

W sobotę, 13 stycznia, po godzinie 13.00 na trasie S5 w podbydgoskim Osówcu doszło do drugiego tragicznego w skutkach zdarzenia. Kierujący oplem astrą, jadąc w kierunku przeciwnym do obowiązującego na tym pasie ruchu, doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym mercedesem vito, którym podróżowało 5 osób, w tym dziecko.

Kierujący oplem 69-latek z powiatu bydgoskiego zginał śmierć na miejscu. Wszystkie osoby jadące busem zostały przewiezione do bydgoskich szpitali. Niestety, w skutek odniesionych obrażeń, wczoraj w szpitalu zmarła 4-latka oraz 68-letni kierowca mercedesa.

Ofiary wypadku to mieszkańcy Brzezin w powiecie kaliskim.

Śledczym, pod nadzorem prokuratora, prowadzą postępowania mające na celu wyjaśnienie wszystkich przyczyn i okoliczności obu opisywanych wypadków drogowych.

Poprzedni artykułPedofil atakował dzieci w internecie. Składał im okropne propozycje. Był już za to karany (FILM)
Następny artykułPijany Gruzin oplem uderzył w stację benzynową i uciekł. Zatrzymali go ludzie