Blisko siedem godzin strażacy z powiatu wolsztyńskiego walczyli z dużym pożarem kurników w miejscowości Żodyń koło Wolsztyna.
Informacje o pożarze dyżurny wolsztyńskich strażaków otrzymał w środę 3 kwietnia o godzinie 8:18. Na miejsce natychmiast zadysponowano strażaków zawodowych z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Wolsztyna, ochotników z Chobienic, Kopanicy, Tuchorzy, Siedlca oraz Obry. Natomiast zastęp ochotników z Kębłowa został zadysponowany do zabezpieczenia rejonu operacyjnego JRG.
Dym był widoczny z okolic Kębłowa, Wroniaw, a nawet Zbąszynia. Gdy strażacy dotarli na miejsce zastali rozwinięty pożar dwóch kurników. Natychmiast przystąpiono do akcji gaśniczej.
Działania strażaków polegały na obronie trzeciego kurnika i działania w natarciu na palące się dwa kurniki oraz wywóz wyściółki kurników i dogaszeniu jej na zewnątrz.
W wyniku pożaru jedna osoba została poszkodowana. Mężczyzna został poparzony, który prawdopodobnie w pierwszej fazie pożaru próbował podjąć działania gaśnicze.
Przyczynę pożaru przyjęto jako prawdopodobne zawarcie instalacji elektrycznej. Dokładą przyczynę określi biegły.
Spaleniu uległy baloty słomy oraz dwa kurniki, które praktycznie spaliły się w całości.


























