Mieszkanka Piotrkowa skusiła się szybkim zarobkiem. Teraz tego bardzo żałuje

Piotrkowianka chciała szybko zarobić w sieci. Tymczasem padła ofiarą manipulacji ze strony oszustów podających się za doradców finansowych. Po dokonaniu wpłaty na wskazane konto otrzymała dane do logowania się do platformy giełdowej oraz instrukcje jak dalej postępować. I dała się okraść.

Do komendy w Piotrkowie zgłosiła się kobieta. Oświadczyła, że padła ofiarą oszustwa. Piotrkowianka za pośrednictwem stron internetowych i aplikacji zapewniającej dostęp do narzędzi finansowych, chciała zarobić pieniądze.

Informację o takiej możliwości znalazła w internecie, gdzie krok po kroku były podane dokładne instrukcje. Kobieta postanowiła zaryzykować i zgodnie z zaleceniami wpłaciła niewielką kwotę na wskazane konto.

Od razu otrzymała poprzez komunikator społeczny link do logowania, a także skontaktował się z nią rzekomy doradca, który wyjaśnił krok po kroku jak ma się odbywać zarabianie pieniędzy. Wykonując wszystkie wskazówki na swoim koncie internetowym zauważyła, że w zakładce „Mój portfel”, z każdą przeprowadzoną inwestycją zwiększa się kwota zarobku.

Po jakimś czasie ponownie z kobietą skontaktował się oszust informując, że ma dla niej propozycję zawarcia kontraktu, który pozwoli na zwiększenie jej przychodu. Mężczyzna oświadczył jednak, że kobieta za mało zainwestowała i musi przelać sporą kwotę. Zapewniał również, że zysk z tej transakcji będzie znacznie większy, niż zainwestowane środki.

Kobieta wierząc, że uda jej się pomnożyć pieniądze, przelała kolejną kwotę na wskazaną platformę. Kiedy to zrobiła ponownie skontaktował się z nią oszust oświadczając, że aby kontynuować zawarcie kontraktu należy wpłacić podatek od zarobionej kwoty.

Kobieta poprosiła o numer rachunku Urzędu Skarbowego, aby dokonać wpłaty. Wtedy usłyszała, że aby odzyskać pieniądze musi założyć sprawę w sądzie, a jej środki zniknęły z fikcyjnego konta. Wówczas kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów i sprawę zgłosiła na policję. Za próbę łatwego zarobienia gotówki kobieta zapłaciła 30 tys. złotych.

Poprzedni artykułByłe małżeństwo ukradło płytę indukcyjną. Nie do wiary co z nią zrobiła kobieta?
Następny artykułSmutne. 19-latka mówiła, że znalazła noworodka. Wiadomo gdzie go urodziła. To nie jest jej pierwsze dziecko