Reklama samochody.pl

Chory na schizofrenię 39-latek postrzelony w Antoninku. Trzech policjantów z zarzutami

Do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku.

Na początku czerwca na ulicy Gorzysława na terenie poznańskiego Antoninka policjanci postrzelili mężczyznę. Został on postrzelony pięć razy w brzuch i nogę. W szpitalu przeszedł operację. W chwili, gdy do niego strzelano, nie miał mieć przy sobie noża. Policjanci twierdzą, że mają nagranie, na którym widać jak próbują pomóc zatamować krwawienie mężczyzny, ale ten nagle ma się rzucić na jednego z funkcjonariuszy i mówić, że zabierze go ze sobą do Boga. Wówczas padają strzały. Choć mężczyzna został postrzelony 5 razy, dopiero użycie tasera (paralizatora) przywiezionego na miejsce przez kolejny patrol pozwoliło na obezwładnienie 39-latka. Mężczyzna cierpi na schizofrenię, ma za sobą próby samobójcze.

Już w październiku ubiegłego roku informowaliśmy, że 39-latkowi postawiono zarzut kierowania gróźb karalnych wobec policjantów. Teraz są nowe informacje w tej sprawie.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, która przejęła sprawę, zdecydowała o umorzeniu postępowania wobec 39-latka ze względu na stan jego zdrowia psychicznego. Równocześnie ta sama prokuratura w środę postawiła zarzuty trzem policjantom, którzy interweniowali wobec 39-latka jako pierwsi.

32-latek i 46-latek są oskarżeni o przekroczenie uprawnień i spowodowanie obrażeń powyżej 7 dni, a 31-latek usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień i spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Policjanci nie przyznają się do winy i nie składają wyjaśnień. Zdaniem prokuratury użycie broni w tym przypadku było nieuzasadnione.

Poznańska komenda policji czeka na informację z prokuratury o zarzutach dla policjantów. Funkcjonariuszom grozi do 5 lat więzienia (32-latkowi i 46-latkowi) oraz nawet do 15 lat więzienia (31-latkowi).

Poprzedni artykułKoszmarny wypadek. Zderzyły się trzy auta. Jedna osoba zginęła na miejscu
Następny artykułDwie osoby zginęły w strasznym wypadku. Mieli 52 i 12 lat. Policja szuka świadków